Historia włoskiej margherity
Podróże kulinarne

Historia włoskiej margherity

Gdyby ktoś obudził Was w środku nocy i nagle za cenę życia zażądałby nazwy najpyszniejszej potrawy na świecie, co byście mu odpowiedzieli? W naszym przypadku odpowiedź może być tylko jedna… PIZZA, PIZZUNIA, PIZZULKA, PICKA i wszystkie inne odmiany tej nazwy! Dokładnie 24. kwietnia po raz kolejny mieliśmy lądować w naszych ukochanych Włoszech, na ziemi skąpanej w gorącym słońcu, gdzie pomidory nigdzie indziej nie smakują tak doskonale. Prawdziwe podróże muszą jednak zaczekać, a my – korzystając z niesamowitego narzędzia, jakim jest Internet – zabieramy Was do miejsc,a w którym powstała PIZZA!

P.S. Przeczytajcie do końca, gdzie znajdziecie superrrrr informację dla wszystkich miłośników pizzy mieszkających w Poznaniu!

Na helleńskiej ziemi

Pewnie nie wszyscy wiedzą, że początki tego wyśmienitego placka, jakim jest teraz pizza, sięgają czasów starożytnej Grecji. Wtedy jeszcze płaski chlebek z oliwą, czosnkiem i ziołami nie nazywał się jednak pizzą, aczkolwiek przypadł do gustu sąsiednim Rzymianom, którzy bardzo lubili inspirować się wszystkim, co greckie. Wypiekany chlebowy placek szybko zdobył uznanie w Italii, gdzie nazwano go wówczas focaccią – to obecnie najczęściej serwowana przystawka (lub też czekadełko) we Włoszech i nie tylko.

Królowa pizz – Margherita

Chlebowy placek przez lata ewoluował do tego stopnia, że Włosi stali się mistrzami w jego przyrządzaniu. W 1889 roku do Neapolu przybyła ówczesna królowa Włoch, Małgorzata (Magherita) Sabaudzka wraz ze swoim małżonkiem. Wówczas na ich cześć wydano przyjęcie, na którym nadworny kucharz zaserwował swoją specjalność w barwach narodowych kraju: placek z pomidorami, mozzarellą i bazylią. I ot, cała tajemnica rozwiązana! Tak powstała królowa pizz – margherita!

Fot. Restauracje GARDENcity

Postanowiliśmy zapytać Tomasza Zdrenkę, specjalistę w kuchni śródziemnomorskiej i szefa kuchni Restauracji GARDENcity w Poznaniu, która znajduje się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, o sekret pizzy. To w końcu najprostsze danie, jakie tylko można sobie wymyślić, a jednak, łatwo mu nie podołać. Czy Polacy są w stanie wyczarować w domu prawdziwą, neapolitańską pizzę? Tę margharitę z prawdziwego zdarzenia? Taką, której inne margherity zazdroszczą? Tomasz nie miał wątpliwości.

Sekretem każdej pizzy są odpowiednie składniki. Nigdzie nie zjemy takiej pizzy, jak we Włoszech, jeśli nie zaopatrzymy się w najlepszego gatunku mąkę typu 00, pomidory San Marzano czy mozzarellę Buffalo z prawdziwego, bawolego mleka. Sztuką jest również odpowiedni przepis na ciasto. Mówi się, że każdy szef kuchni ma ten swój, tajemniczy i tylko on potrafi dokładnie wymierzyć odpowiednie proporcje. Coś w tym jest – Włosi i ich temperamentny charakter pokazują, że bardzo walczą o swoje, więc nie łudziłbym się, że któryś z nich podzieli się tajnym przepisem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Ale.. legenda głosi, że ktoś kogoś kiedyś wydał i tak, prawdziwą włoską pizzę można zjeść teraz niemal wszędzie na świecie – również w Poznaniu, w Restauracji GARDENcity”.

Fot. Restauracje GARDENcity

Fot. Restauracje GARDENcity

Ciekawostki

  • Włosi rzadko przekraczają liczbę trzech składników na pizzy.
  • Początkowo pizza była potrawą ludzi biednych
  • Słowo „piza” w kronikach pojawiło się po raz pierwszy w 997 roku i oznaczało placek z serem i bazylią.
  • Rekordowa pizza powstała w 1990 roku w RPA i ważyła aż 12,2 tony. Jej średnica miała 37,4 metra. Jako dodatki wykorzystano 3960 kg żółtego serca, 1763 kg pieczarek oraz 1984 kg sosu pomidorowego!

Dla największych pizzożerców z Poznania mamy świetną wiadomość – do niedzieli zamawiając jedną z pizz z menu Restauracji GARDENcity, drugą dostaniecie 50% taniej. My już mamy plan na sobotę – białe wino, Netflix, a do tego Margherita i Quattro Formaggi prosto od Tomasza Zdrenki!

ZAMÓW PIZZĘ

Koniecznie dajcie znać, jak Wam smakowało, bo to jeszcze nie koniec włoskich smaków, o których opowiemy Wam już niebawem!

You Might Also Like