Baklava – deser bogaczy
Podróże kulinarne

Baklava – deser bogaczy

Konflikty międzynarodowe wybuchają na wielu polach, nie tylko politycznych, ekonomicznych czy też religijnych. Wiele krajów prowadzi ze sobą zimne wojny, a kiedy przedstawiciele danych nacji spotkają się ze sobą na neutralnym gruncie i podczas rozmowy zahaczą o sporny temat… to strach się bać. Każdy bowiem broni swojego kraju i jemu przypisuje zasługi, również kulinarne. Zimna wojna o której Wam dziś opowiemy dotyczy jednego z najpopularniejszych deserów na Bałkanach. Mowa o baklavie.

fot. Cookidoo

Deser tak pyszny, że każdy chce go mieć na własność

Baklavę swoim deserem narodowym nazywają między innymi Bułgarzy, Grecy, Chorwaci, Turcy, Arabowie, Żydzi czy Armeńczycy. Coś tu chyba zbyt wielu tych odkrywców na raz… Na pewno wiemy, że początkowo baklava składała się z cienkich płatów chleba, przekładanych orzechami i nasączanych miodem. Opalano ją w drewnianych piecach, dzięki czemu nabierała również aromatu drzew z których były one wykonane.

Najstarsze wspominki o baklavie

Gdziekolwiek powstał deser, doszlifowany i wyniesiony do rangi luksusowego, wykwintnego wręcz dania został w Cesarstwie Ottomańskim. Najstarsze zapisy na temat baklavy pochodzą z Pałacu Topkapi z 1473 roku. Przez długi czas uznawano ją wówczas za deser, na który stać było jedynie najbogatszych, biedni mogli tylko pomarzyć o jej skosztowaniu.

Baklava na świecie

Jak każde danie, baklava zaczęła przez lata ewoluować. Armeńczycy dodali do niej cynamon i gałkę muszkatołową, Arabowie wodę różaną oraz syrop z pomarańczy, zaś Persowie jaśmin. Jej podstawą jest warstwowe ciasto filo, do którego sporządzenia wykorzystuje się jedynie mąkę, masło, oliwę, sól i wodę.

Baklava w Polsce

Ten popularny deser można spotkać teraz dosłownie wszędzie, a nawet zamówić go przez Internet. Zapytaliśmy Tomasza Zdrenkę, szefa Restauracji GARDENcity w Poznaniu, czego nie powinno zabraknąć w tym cudzie, abyśmy mogli poczuć prawdziwy, bliskowschodni smak.

 Fot. Restauracje GARDENcity

„Oficjalnie przyjęto, że najpyszniejsza na świecie wersja baklavy to ta z Libanu, chociaż wszystkie inne odmiany również mają w sobie wiele wyjątkowych połączeń smakowych. Zdecydowanie polskim kubkom smakowym podejdzie baklava z dodatkiem syropu z pomarańczy i wody różanej, z dodatkiem orzechów włoskich i pistacji. Zawsze twierdzę, że im więcej syropu tym pyszniej. To właśnie on sprawia, że baklava nie jest sucha, a wręcz soczysta i rozpływa się w ustach. Deser jest na tyle wykwintny, że Turcy do dziś powtarzają, że nie są na tyle bogaci, aby jeść baklavę codziennie. Podczas wydarzenia zwanego „Bałkańską randką” na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, mieliśmy wraz z zespołem okazję przygotować właśnie ten deser.”

Słodkie pyszności od GARDENcity

Doskonałe desery, w tym również Baklavę, można zjeść w poznańskich Restauracjach GARDENcity. Przygotowują je na miejscu Jakub Ćwikliński (kucharz z zamiłowaniem do wypieków, wielokrotny mistrz konkursów lodowych oraz uczestnik szkoleń pod okiem m. in. Antonio Bachour’a, Franka Haasnoota, Pawła Mieszały i Michała Doroszkiewicza) oraz Mariusz Górecki (zdobywca 3. Miejsca Mistrzostw Świata Cukierników w Luksemburgu oraz laureat Lodziarskich Mistrzostw Polski 2019). Koniecznie wybierzcie się któregoś popołudnia na doskonałe słodkości w ich wykonaniu, najlepiej całą rodziną!

fot. Restauracje GARDENcity

Fot. Restauracje GARDENcity

Inne doskonałe dania Tomasza Zdrenki i jego zespołu, zamówicie z dostawą do domu na stronie internetowej Restauracji GARDENcity.

ZAMÓW TERAZ

You Might Also Like